A grzybów było w bród

Co roku późnym latem i wczesną jesienią grzybiarze zaopatrzeni w koszyki i kijki przeczesują okoliczne lasy w poszukiwaniu skarbów. Mowa oczywiście o grzybach, bez których kuchnia byłaby o wiele uboższa. Niezwykła różnorodność smaków spowodowała, że grzyby są niezwykle pożądanym a niekiedy bardzo luksusowym dodatkiem do potraw. Zanim zaczniemy tworzyć kulinarne arcydzieła warto znać parę zasad co do zbierania grzybów. Grzyby zbieramy do koszy. Reklamówki są wykluczone. Szybko zaparzające się grzyby mogą wydzielać szkodliwe substancje a poza tym łatwo się uszkadzają. Zbierając owoce lasu pamiętajmy o tym aby nie uszkodzić grzybni, która powinna rodzić grzyby latami. Rezygnujmy z grzybów miękkich i starych. Zbieramy grzyby, które znamy. Idealnie jest przebrać grzybki tego samego dnia, unikniemy wtedy zarobaczenia. Jedną z form przechowywania grzybów jest ich suszenie. Przed suszeniem należy grzyby oczyścić, mycie jest wykluczone. Następnie nawlekamy je na sznurki lub patyczki i zostawiamy w suchym, przewiewnym miejscu. Suszymy grzyby w suszarkach ale oczywiście można wykorzystać piekarnik, kaloryfer lub po prostu słońce. W początkowym etapie temperatura nie powinna przekraczać 50 stopni, potem można ją zwiększyć do 70 stopni. Dobrze wysuszony grzyb łamie się przy mocnym zgięciu, grzyba niedosuszonego nie złamiemy, a przesuszony po prostu się kruszy. Gotowy susz przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku. Suszony grzyb przed gotowaniem powinien być moczony a wcześniej umyty. Woda z moczenia może być użyta do gotowania.

Warto znać przyprawy

Przyprawy nie tylko wzmacniają smak i zapach potraw ale powodują, że dania stają się lekkostrawne a przez to dużo zdrowsze. Lista przypraw jest długa, warto znać najpopularniejsze z nich. Bazylia to wszechstronna przyprawa o lekkim, korzennym zapachu i lekko słodkim posmaku. Wzmaga apetyt i zbawiennie działa na żołądek, idealna do pomidorów, sałatek, mięs i sosów. Czosnek to kontrowersyjny dodatek ze względu na intensywny, charakterystyczny zapach. Polecany do serów, marynat, warzyw, mięs i kiszonek. Od lat używany w medycynie tradycyjnej jako naturalny antybiotyk. Któż z nas nie pił słynnej mieszanki miodu, mleka, masła i czosnku. Cynamon o pięknym brązowym kolorze i korzennym smaku i zapachu dodawany jest do ciast, deserów i słodkich dań. Niezastąpiony dodatek do grzanego wina lub piwa. Estragon o właściwościach przeciwzapalnych idealnie komponuje się z daniami z jajek i ryb. Imbir o korzennym zapachu i ostrym smaku dodawany jest do ciast, pierników, herbaty, likierów i piwa. Jest mocnym akcentem w pikantnych potrawach mięsnych, marynatach i sosach. Łagodzi kaszel, obniża cholesterol i ciśnienie. Cudowny aromat jałowca podnosi smak potraw z dziczyzny, dodaje się go do wódek. Kapusta kiszona nie obejdzie się bez kminku, który dodajemy także do surówek i pieczywa. Pomocny w leczeniu zaburzeń trawienia. Liść laurowy aromatyzuje zupy, sosy i potrawy mięsne. Liść przed podaniem potraw usuwamy. Umieszczony w mące skutecznie odstrasza wołki zbożowe. Oczywiście lista przypraw jest długa, nie wyobrażamy sobie kuchni bez pieprzu, ziela angielskiego, tymianku, szałwi, oregano czy rozmarynu.

Wino – doskonały dodatek do dań

Wyśmienite potrawy serwowane z doskonałymi winami są niewątpliwie prawdziwymi ucztami dla naszych zmysłów. Aby efekt był idealny warto wiedzieć jakie wino najlepiej uzupełni określoną potrawę. Doskonałym uzupełnieniem dań z ryb, owoców morza, wędlin, białych mięs i delikatnych serów będzie białe lub różowe wino wytrawne. Można je podawać jako aperitif – czyli wstęp do posiłku. Aperitifem może być owocowe, lekkie, młode czerwone wino, które podajmy też do mięs czerwonych, serów i wędlin. Dziczyzna, czerwone mięsa, dania z grzybów oraz ostre sery doskonale czują się w towarzystwie wytrawnych win czerwonych. Wina słodkie będą doskonałym dodatkiem do deserów. Słodkie i półsłodkie białe wina będą świetnie komponować się z gęsimi wątróbkami i rybami. Wina musujące pasują do każdej potrawy. Aperitify podaje się tylko raz, wina czerwone po białych, starsze po młodszych, cięższe po lżejszych, słodkie po wytrawnych no i wina lepsze po gorszych. Jeżeli serwujemy tylko jedno wino, to dobrze aby współgrało ono z główną potrawą. Wykażemy się niewiedzą jeżeli podamy wina do zup, szpinaku, jaj, lodów, sałatek z surowych owoców oraz dań przyprawianych octem. Nieeleganckie jest podawanie wina i wódki. Wódka ze sporą zawartością alkoholu może popsuć efekt smakowy jaki daje idealnie dobrany duet wina i potrawy. Dopuszcza się wypicie wódki lub koniaku po posiłku. Prawdziwym faux pas będzie zaserwowanie wina z piwem. Likier, winiak lub koniak jest odpowiednim towarzystwem dla kawy. Aby wino oddało nam swój specyficzny smak musi być podane w odpowiedniej temperaturze, która waha się od 6 do 18 stopni.

Potrawy pobudzające zmysły

Popularne powiedzenie przez żołądek do serca ma wiele wymiarów . Może ono oznaczać zdobycie wymarzonego mężczyzny kuchnią tak doskonałą i wykwintną, że nie będzie w stanie bez niej egzystować. Jednocześnie umiejętnie dobrane potrawy i przyprawy – według starych wierzeń – mogą spotęgować siłę namiętności. Można wierzyć lub nie ale warto znać najpopularniejsze afrodyzjaki. Jednym z najstarszych jest czosnek i miód. Według starożytnych czosnek dodawał miłości ognia a miód słodyczy. Dzisiaj za afrodyzjaki uznawane są: pietruszka, por, seler, szparagi, brokuły, bakłażany, papryka, marchew, sałaty oraz kiełki. Warzywa te pełne mikroelementów doskonale wzmacniają seksapil kobiet i potencję mężczyzn. Do miłosnych dań warto dodać prawdziwki, trufle i smardze. Wieczór we dwoje wzbogacą: jeżyny, kiwi, awokado, orzechy włoskie oraz ananasy. Dania mięsne również mogą stać się doskonałą przystawką do romantycznego wieczoru. Dla amatorów polecane są podroby oraz jądra byków, oczy jagniąt czy grzebienie kogutów. Doskonałymi, pobudzającymi potrawami są wszystkie z dodatkiem owoców morza. Kawior wzmacniał męskość rybaków znad Amuru i Wołgi. Podstawowym daniem Casanovy były ostrygi a Don Juana omlet z czosnkiem, bazylią i lubczykiem. Madame Pompadour wzmacniała swój kobiecy czar sokiem z marchwi. Jaka tajemnica tkwi w sile tych potraw? Na pewno są bogatym źródłem mikroelementów i witamin, są lekkostrawne. A poza tym, wystarczy wiara i odrobina fantazji aby romantyczna kolacja, pełna afrodyzjaków, zakończyła się w magiczny, pełen uniesień sposób.

Sery, doskonałe przystawki na każdą okazję

Sery to bardzo popularne ale i wyrafinowane przystawki. Bogactwo smaków, kolorów, zapachów czy konsystencji jest olbrzymie. Właściwości danego sera nie zależą tylko od użytego mleka ale i od sposobu chowu zwierząt, jakości pastwisk no i wreszcie od procesu produkcyjnego, który często jest pilnie skrywaną tajemnicą. Sery produkuje się w zasadzie w każdym państwie od żółtych twardych przez białe twarogowe po miękkie naturalnie dojrzewające. Jednak niewątpliwie liderem w produkcji jest Francja, która wytwarza ponad 500 wysokogatunkowych serów. O najwyższej jakości produktów świadczy znak AOC – Appelation d’Origine Controlee. Mówi on, że ser pochodzi z danego regionu i został wyprodukowany według ściśle określonej, tradycyjnej receptury. Każdy kraj wypracował swoje rytuały jedzenia serów. Francuz nie zje sera na śniadanie ale każdy następny posiłek nie obejdzie się bez niego. Nawet desery, o ile nie są serami, poprzedzane są serowa przystawką. Kilka rodzajów sera podaje się na specjalnej desce w towarzystwie orzechów, sałat czy owoców z nieodłączną bagietką. Włosi powszechnie używają serów do makaronów, pierożków czy pizzy. Najpopularniejszym włoskim dodatkiem jest parmezan. Kruche angielskie sery są doskonałym dodatkiem do zapiekanek i grzanek. Nie zapominajmy o naszych rodzimych oscypkach, doskonałych serach z owczego mleka produkowanych w bacówkach, wysoko na halach. Chyba nie ma turysty, który przyjechałby z Zakopanego bez tradycyjnego oscypka. Sery poza niewątpliwymi walorami smakowymi są źródłem białka i tłuszczu, zawierają fosfor, wapń i sód.

Smaki zielonej sałaty

Sałata jest niezastąpionym dodatkiem do sałatek wieloskładnikowych, smacznym uzupełnieniem wiosennych kanapek. Soczysta zieleń sałaty pięknie komponuje się z czerwienią pomidorów czy żółtą barwą papryki. Delikatny smak zaspokoi każdego smakosza. A niewielka zawartość kalorii usatysfakcjonuje osoby będące na diecie. Wybór sałat jest duży, różnią się kruchością, barwą czy smakiem. Kolebką zielonego warzywa jest Bliski Wschód. Do Polski sałata przybyła wraz z królową Boną. Sałatę najczęściej spożywamy na surowo z dodatkiem innych warzyw i sosów. Można ją faszerować mięsem i dusić. Najbardziej znana jest u nas sałata masłowa o zielonych lub zielonoczerwonych liściach. Bardzo smaczne są kruche sałaty o jędrnych, chrupkich, błyszczących liściach. Najbardziej popularna to sałata lodowa. Szlachetną odmianą jest sałata rzymska o słodkawym smaku. Owalną główkę tworzą grube, gładkie lub karbowane liście z charakterystycznymi nerwami. Znana u nas roszponka należy do sałat rozetowych, robi się z niej surówki ale doskonale nadaje się na zupy. Niewielkie listki roszponki są odporne na przymrozki, tak więc często jest ona zwana sałatą zimową. W dobrze zaopatrzonych warzywniakach możemy rozejrzeć się za batawią, czerwoną lub zieloną sałatą francuską. Oryginalny, orzechowy smak ma sałata dębolistna. Do dekorowania potraw użyjemy odmiany typu Lollo, sałaty o długich, karbowanych liściach. Szczerbakiem zwana jest endywia o ząbkowanych, wąskich liściach. Do jedzenia nadają się środkowe, żółte liście, które spożywamy na surowo, zapiekamy je lub dusimy.

Umiejętnie przyrządzone ryby

Ryby są bardzo smaczne i pożywne. Zawierają łatwo przyswajalne białko, mnóstwo składników mineralnych, witamin oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych. Mają delikatne mięso, umiejętne przyrządzenie i przyprawienie będzie miało wpływ na walory smakowe potrawy. Ryby można piec, smażyć, gotować na parze lub w wodzie, wędzić, dusić lub przygotować na surowo. Oto kilka wskazówek, które pomogą nam stworzyć prawdziwe rybne arcydzieło kulinarne. Świeża ryba ma śliską, lśniącą skórę, wypukłe, przejrzyste oczy i różowe skrzela. Mrożone ryby powoli rozmrażamy, najlepiej w mleku. Produkt uformowany w kostki, gotujemy lub smażymy bez rozmrażania. Ryby mają specyficzny, intensywny zapach, który zneutralizuje kilka kropel cytryny lub octu winnego. Zapach usunie cebula, pietruszka lub seler. Z niezbyt przyjemną wonią poradzą sobie zioła, bazylia, majeranek, estragon lub tymianek. Z kolei do przyprawiania ryb użyjemy czosnku, pieprzu, kopru, cebuli. Odpowiedni będzie cząber oraz curry. Smażone ryby przyprawimy bazylią i melisą. Samo smażenie powinno odbywać się na oleju rzepakowym lub oliwie. Pod koniec obróbki dobrze dodać łyżkę masła. Bardzo zdrowe są potrawy z gotowanych ryb, delikatne mięso często się rozpada w trakcie gotowania. Tak więc dobrze ryby włożyć do wrzącego wywaru z włoszczyzny z dodatkiem cytryn, octu lub wina i szybko zdjąć z palnika jak tylko zaczną robić się miękkie. Do gotowania można ewentualnie użyć specjalnego naczynia. Aby zabezpieczyć mięso przed rozpadaniem się w trakcie smażenia saute, należy kawałki oprószonych mąką i przyprawami ryb, włożyć na mocno rozgrzany tłuszcz. Aby ryba była soczysta, przed włożeniem do piekarnika, najlepiej zawinąć kawałki ryby w folię.

Owoce morza od A do Z

Owoce morza to mięczaki i skorupiaki morskie nadające się do spożycia: skorupiaki – langusty, homary, krewetki i kraby a mięczaki to małże, głowonogi i ślimaki. Przyrządzane na różne sposoby, chętnie jedzone na surowo. Owoce morze to dla nas niestety egzotyczne przekąski. Mimo tego mają swoich wiernych fanów. Warto zaopatrzyć się w podstawową wiedzę na temat frutti di mare. Dostępne u nas skorupiaki i mięczaki są mrożone lub konserwowe w różnych zalewach lub sosach. Przed dodaniem ich do potraw warto zorientować się czy są gotowe do spożycia, czy nie należy ich dodatkowo oczyścić. Jedne z popularniejszych skorupiaków, krewetki gotujemy 2 do 3 minut aż zróżowieją, następnie wyjmujemy tuszkę. Z dużych krewetek musimy usunąć przewód pokarmowy. Z ugotowanych krewetek usuwamy górną część pancerza, płetwę ogonową, odnóża i głowę. Zamrożone skorupiaki czy mięczaki rozmrażamy bardzo powoli i pod żadnym pozorem nie zamrażamy ponownie. Jedynie smażąc lub piekąc możemy użyć zamrożonego produktu wydłużając odpowiednio czas obróbki cieplnej. Podczas przygotowywania potraw zostają skorupki, możemy je wykorzystać jako dodatek do sosów uprzednio mieląc. Często owoce morza serwowane są w skorupkach. Musimy pamiętać wtedy o dodatkowych naczyniach na odpadki oraz o talerzyku z wodą do płukania palców. Spożywanie krabów, homarów czy langust nie obejdzie się bez dodatkowych przyrządów ułatwiających wydostanie mięsa z odnóży i kleszczy. Mowa tu o szczypcach do miażdżenia skorup oraz długim widelcu o dwu zębach. Dania przyrządzane z owoców morza przechowujemy w lodówce, bardzo krótko.

Niezwykłe właściwości octu jabłkowego

Nie można sobie wyobrazić kuchni bez przypraw. Przyprawy dodają potrawom smaku, pikanterii czy wręcz osobowości, wspomagają trawienie a niektóre mają właściwości lecznicze. Jedną z cenniejszych przypraw jest ocet jabłkowy. Stosowany od zawsze w medycynie naturalnej jako bogate źródło potasu. Tak więc warto zwrócić uwagę na objawy jakie powoduje niedobór tego pierwiastka w organizmie i wypróbować ten naturalny lek. Poza tym ocet jabłkowy stosowany jest jako substancja wspomagająca leczenie w kaszlu, zapaleniu stawów, grzybicy, trądziku. Nie zapominajmy o wybitnych właściwościach odchudzających tego specyfiku. Można zaopatrzyć się w ocet w sklepie ale o wiele przyjemniej smakować własnego produktu. Oto stary sprawdzony przepis na domowy ocet jabłkowy. Umyte jabłka pozbawiamy zepsutych części, następnie jabłka rozdrabniamy i zalewamy przegotowaną, ciepłą wodą w ilości pół litra na 40 dekagramów jabłek. Przy czym każdy litr wody wzbogacamy o 20 gram razowego chleba i 10 gram drożdży oraz 100 gram miodu. Naczynia nie przykrywamy i stawiamy w ciepłym miejscu. Zawartość naczynia mieszamy trzy razy dziennie drewnianą łyżką. Po dziesięciu dniach wszystko dwa razy przecedzamy, a do płynu dodajemy kolejne 100 gram miodu. Teraz zostaje już tylko obserwowanie zawartości i mieszanie od czasu do czasu. Ocet jest gotowy gdy płyn zrobi się klarowny i przybierze jasny odcień. Wszystko przelewamy do butelek, jeszcze raz przecedzając. Cały proces trwa od 40 do 60 dni. Butelki korkujemy i przechowujemy w chłodnym i zacienionym miejscu. Teraz pozostaje nam delektowanie się czystym i zdrowym biooctem.

Po angielsku – herbaciany szyk

Herbata to niezwykle popularny napój znany chyba przez każdego. Herbatę podajemy na gorąco, to niezwykły napój o bogatych walorach smakowych orzeźwia, pobudza, gasi pragnienie czy wręcz cechuje się właściwościami leczniczymi. Aby cieszyć się całym bogactwem doznań w trakcie picia popołudniowej herbatki warto wiedzieć jak prawidłowo przechowywać i podawać napój. Przede wszystkim musimy zadbać o to aby ochronić herbatę przed wilgocią, wietrzeniem czy obcymi zapachami. Do przechowywania wybieramy pojemniki porcelanowe, fajansowe, drewniane czy z nierdzewnej blachy. Ważne aby miały szczelne zamknięcie. Puszki czy pudełka z herbatą najlepiej przechowywać w suchym, ciepłym i przewiewnym pomieszczeniu. Aromatyczne liście źle przechowywane tracą swój zapach i smak. Dobrze przechowywana herbata powinna być dobrze zaparzona i podana. Klasycznie parzymy herbatę w pękatych lub walcowatych czajniczkach porcelanowych. Chińczycy mają haiwany, porcelanowe kubeczki zaopatrzone w sitka i przykrywki, tradycyjne chińskie naczynia to imbryczki z bambusową rączką. Japończycy do utrzymania stałej temperatury używają podgrzewaczy. Nie możemy też zapomnieć o wyśmienitej herbacie parzonej na modłę rosyjską, w tradycyjnych samowarach. W pośpiechu dnia codziennego herbatę pijamy w szklankach lub kubkach. Klasyczne herbaciane filiżanki są wąskie u podstawy i zdecydowanie szersze u góry. Warto niekiedy zafundować sobie odrobinę luksusu i wypić ten szlachetny napój z uroczej filiżanki z cieniutkiej, wzorzystej porcelany.